Więźniowie mogą na siebie zarabiać

  • poniedziałek, Maj 15 2017
  • Napisane przez  Marzena Miśkiewicz
  • wielkość czcionki zmniejsz wielkość czcionki powiększ czcionkę
Skazani przebywający w Zakładzie Karnym w Jaśle od wielu lat pracują dla różnych instytucji Skazani przebywający w Zakładzie Karnym w Jaśle od wielu lat pracują dla różnych instytucji fot. Marzena Miśkiewicz

Skazani wcale nie muszą oglądać tylko więziennych murów. Mogą pracować w firmach, organizacjach czy samorządach. Korzyści są obustronne. Pracodawcy mogą liczyć na szereg ulg oraz wsparcie, także finansowe, a więźniowie nie są pozbawieni szansy na normalne życie po odbyciu kary.

Więźniowie mogą pracować odpłatnie lub nieodpłatnie. Do tego zachęca Zakład Karny w Jaśle. O ile z pracą bezpłatną nie ma problemu, to trudno znaleźć przedsiębiorców, którzy zechcieliby zatrudnić skazanych odpłatnie. – Wynika to ze strachu i obaw. Tyle, że nie mogą pracować skazani za przestępstwa seksualne czy seryjni mordercy. Na pracę mogą natomiast liczyć skazani za tzw. lżejsze przestępstwa, choćby niepłacenie alimentów, jazdę po pijanemu, sfałszowanie dokumentu itd. Więźniowie przebywający w zakładzie świadczą prace nieodpłatne i sprawdzają się jako pracownicy. Z niektórymi instytucjami, jak np. Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji w Jaśle czy Urzędem Gminy w Jaśle współpracujemy od ponad 20 lat – mówi mjr Mirosław Władyka, dyrektor Zakładu Karnego w Jaśle.

Praca to nagroda

Zakład Karny w Jaśle jest jednostką typu półotwartego dla skazanych mężczyzn odbywających karę pozbawienia wolności po raz pierwszy, z oddziałem dla skazanych młodocianych. Jest też oddział terapeutyczny dla skazanych uzależnionych od alkoholu. Obecnie karę odbywa 187 osób. Większość z nich to osoby z wyrokami za: kradzieże rozboje, posiadanie narkotyków, znęcanie się nad rodziną. Są też mężczyźni z wyrokami za morderstwa. Rozpiętość wiekowa to od 19. do 70. roku życia. Przeważają osoby w wieku 30-50 lat.

Mają oni do dyspozycji świetlicę, bibliotekę oraz kaplicę. Mogą też korzystać z boiska sportowego przeznaczonego do gry w koszykówkę, a także mają zajęcia sportowe poza zakładem karnym. Wychowawcy prowadzą programy resocjalizacyjne sprzyjające przygotowaniu skazanych do readaptacji społecznej. Jedną z takich form jest praca. Ze 187 przebywających tam mężczyzn 156 pracuje w 14 instytucjach, głównie samorządowych m.in. w urzędach gmin w Tarnowcu, Jaśle, Jedliczu, Bieczu, w Jedlickim Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej oraz wielu innych. Są to prace nieodpłatne. – Więźniowie traktują to jako nagrodę. Mogą na kilka godzin wyjść na wolność, mają kontakt z innymi osobami, szybciej mija im czas, który spędziliby w celi. Nie dopada ich więzienna nuda, są zaangażowani w pracę, a po powrocie do zakładu nie myślą o tym, aby źle się zachowywać – wylicza zalety pracy mjr Piotr Chmielewski, starszy wychowawca działu penitencjarnego w Zakładzie Karnym w Jaśle.

Korzyści dla pracodawcy

Od roku funkcjonuje rządowy program „Praca dla więźnia”, który promuje zatrudnianie osób przebywających za kratkami. Po pierwsze zakłada on budowę 40 hal produkcyjnych na terenie zakładów karnych i aresztów śledczych. Takie już powstały w Krzywańcu i Potulicach. Po drugie ma rozszerzać zakres możliwości nieodpłatnej pracy więźniów na rzecz samorządów, a po trzecie wprowadza większe ulgi dla przedsiębiorców, którzy zatrudniają więźniów. Skazani mają pracować sami na swój pobyt, który miesięcznie kosztuje podatników ponad 3 tys. zł.

Do tego, aby pracodawcy chcieli zatrudniać osoby z wyrokami mają zachęcić płynące z tego tytułu korzyści. Osobie pozbawionej wolności, zatrudnionej w pełnym wymiarze godzin, przysługuje co najmniej minimalne wynagrodzenia za pracę, naliczane proporcjonalnie do faktycznie przepracowanych godzin, pracodawcy nie muszą zawierać indywidualnych umów z każdym więźniem. Dodatkowo pracodawca zwolniony jest z obowiązku stosowania przepisów prawa pracy, z wyjątkiem przepisów dotyczących czasu pracy oraz BHP. Nie odprowadza także składki zdrowotnej za zatrudnienie osoby pozbawionej wolności. Może korzystać z darmowej ochrony obiektów produkcyjnych zlokalizowanych na terenach aresztów i zakładów karnych. Przedsiębiorstwo ma również możliwość uzyskania dofinansowania działań prowadzących do tworzenia nowych miejsc pracy dla skazanych oraz ochronę istniejących. Zatrudniający osoby pozbawione wolności otrzymuje ryczałt w wysokości 35 proc. wartości wynagrodzeń, a także może ubiegać się o dotację lub pożyczkę z Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy.

Forma resocjalizacji

Program niesie także wiele korzyści dla więźniów. Przede wszystkim stwarza możliwość bezpłatnego przyuczenia do zawodu, które więzień wykorzysta po wyjściu na wolność. Może zarobić pieniądze na własne potrzeby, na finansowe wspieranie rodziny lub może stanowić źródło pokrycia kar pieniężnych, np. alimentów lub grzywien. Zatrudnienie w więzieniu stwarza możliwość zagospodarowania czasu wolnego, znosi poczucie bezcelowości i braku przydatności.

Dla skazanych to istotna forma procesu resocjalizacji. Uczy systematyczności, poczucia obowiązku, pracy w grupie, a skazani lepiej potrafią odnaleźć się na rynku pracy po opuszczeniu więzienia. Także korzyści dla obydwu stron – pracodawcy i osób po wyrokach jest wiele. Dlatego zachęcamy przedsiębiorców do zatrudniania więźniów – mówi Mirosław Władyka.

Marzena Miśkiewicz/Nowe Podkarpacie

Tekst ukazał się w numerze 19 tygodnika regionalnego "Nowe Podkarpacie" z 10 maja br.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Opublikowano w Raporty i interwencje

Komentarze  

0 #1 dragoness 2017-05-15 18:45
Sześć lat temu byli niesamowicie pomocni podczas sprzątania po powodzi. Może Urząd Miasta kierowałby ich do jakiś prac interwencyjnych ? No i gdyby w Polsce nie było takiej korupcji, to mogliby robić tablice rejestracyjne, jak w Stanach. Wtedy kosztowałyby grosze, no, ale cóż, zarabia na tym jakiś "krewny i znajomy królika", ktory dostał koncesję.
Cytować

Dodaj komentarz

Nowości



DMC Firewall is a Joomla Security extension!